Gdzie my żyjemy? 60 tysięcy z Ministerstwa dla Jasia Kapeli.

Gdzie my żyjemy? 60 tysięcy z Ministerstwa dla Jasia Kapeli.

Ręce opadają, a w sercu rodzi się czysty gniew. Zakładając fundację Care Fighters, wiedziałem, że czeka nas ciężka praca. Codziennie stajemy na głowie, pukamy do drzwi, organizujemy zbiórki i prosimy o każdą złotówkę, żeby móc skutecznie pomagać i kupować sprzęt ratujący ludzkie życie. Myślałem, że w tak ważnej sprawie całe społeczeństwo i państwo grają do jednej bramki. Jakże mocno się pomyliłem.

W tym samym czasie, gdy legalnie działające fundacje zderzają się ze ścianą, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego lekką ręką przyznaje 60 215 złotych stypendium dla… Jasia Kapeli.

Tak, dobrze czytacie. Człowiek znany z patologicznych walk freakfightowych, obrażania ludzi i publicznych skandali, dostał z kieszeni nas wszystkich (z naszych podatków!) ponad 60 tysięcy złotych. Za co? Za pisanie wulgarnych, grafomańskich piosenek do musicalu o aborcji.

Bezwstydna odpowiedź Ministerstwa

Gdy w mediach wybuchła gigantyczna burza i ludzie zaczęli pytać, czy urzędnicy postradali zmysły, Ministerstwo Kultury wydało kuriozalne oświadczenie. Tłumaczyli się, że personalia i zachowanie wnioskodawcy nie mają znaczenia. Ważna była rzekoma „wartość merytoryczna wniosku”, który w ich wewnętrznej skali zdobył aż 90 na 100 punktów!

Wartość merytoryczna? Wulgaryzmy, patostreaming i teksty, od których więdną uszy, dostały 90 punktów od państwowych urzędników. To jest naplucie w twarz każdemu, kto uczciwie pracuje i każdej organizacji, która robi coś pożytecznego dla tego kraju.

Teledysk ważniejszy niż ludzkie życie?

Żeby tego było mało, Pan Kapela roztrwonił już ministerialne pieniądze i właśnie założył w sieci kolejną zbiórkę – tym razem na produkcję teledysku do jednej ze swoich piosenek. Bezczelnie pisze w opisie, że „stypendium już wydał”, więc prosi internautów o zrzutkę. I wiecie co jest najgorsze? W mgnieniu oka uzbierał już ponad połowę kwoty! Na piosenki, które nie wnoszą do świata absolutnie nic oprócz nienawiści i podziałów.

W tym samym momencie nasza fundacja staje przed dylematem: jak uzbierać pieniądze na zakup medycznego sprzętu, od którego zależy zdrowie i życie bezbronnych ludzi? Nam nikt nie da 60 tysięcy z dotacji. Państwo nas nie dotuje, a zebranie ułamka tej kwoty na realną pomoc graniczy czasem z cudem.

Jako założyciel Care Fighters jestem po prostu głęboko zażenowany i wściekły. Świat stanął na głowie. Celebryci promujący patologię płpną w luksusach i państwowych dotacjach, a organizacje ratujące ludzi muszą żebrać o przetrwanie.

Nie poddamy się, bo nasi podopieczni nas potrzebują. Ale ten potworny kontrast pokazuje, jak bardzo zepsuty jest system, w którym żyjemy.

Jeśli chcesz wesprzeć realną walkę, a nie patologiczne teledyski – pomóż nam uzbierać 10 000 zł na zakup niezbędnego sprzętu. Każda złotówka u nas ratuje życie, a nie finansuje absurd. Link do naszej zbiórki na zrzutka.pl znajdziesz poniżej:

👉 Kliknij tutaj jeżeli chcesz nas wesprzeć

 

Przewijanie do góry